Blog to miejsce do podzielenia się na piśmie z innymi internautami moimi fascynacjami. Dotyczą one głównie regionu wałbrzyskiego, w którym przeżyłem już ponad pół wieku Będę o nim pisał, dzieląc się z Czytelnikami moimi refleksjami z przeczytanych książek i osobistych doświadczeń związanymi z poznawaniem jego historii i piękna krajobrazów.

środa, 25 lipca 2012


Złota Srebrna Góra

Srebrna Góra - panorama

twierdza pruska na dalszym planie
  Dziś parę słów o miejscu, które nie wymaga szczególnej rekomendacji, o Srebrnej Górze (po niemiecku Silberberg), głośnej we  wszelkiego rodzaju mediach. Właściwie napisano i powiedziano o niej już wszystko. Mam przed sobą znakomity album „Srebrna Góra  -  spojrzenie w przeszłość” z 2005 roku Jacka Grużlewskiego i Tomasza Przerwy, którzy ze zbieranych mozolnie przez lata dawnych pocztówek i fotografii sporządzili barwny i bogaty obraz byłego miasteczka. Rzecz jest zajmująca, pokazuje przeszłość położonej w przełęczy górskiej maleńkiej osady (w 1536 roku  - prawa miejskie), która skutkiem wielkiej inwestycji militarnej w XVIII wieku, stała się sławna w całej Rzeszy. Wiemy chyba o tym wszyscy, że chodzi o zbudowaną w latach 1765-1777 potężną twierdzę wojskową, położoną na szczycie wzniesienia zamykającego pasmo Gór Sowich, powyżej miasteczka, uważaną za nie do zdobycia.
Do Srebrnej Góry jedziemy z Wałbrzycha tak samo jak na Przełęcz Jugowską lub Woliborską, tylko w Woliborzu na skrzyżowaniu skręcamy w prawo do Ząbkowic Śląskich. Przez Podlesie, Nową Wieś Kłodzką krętą drogą pod górę przedzieramy się przez Przełęcz Srebrną (568 m. npm.). Już na wierzchołku wzniesienia pojawiają się pierwsze zabudowania byłego miasteczka, dziś niestety,  wsi  -  Srebrna Góra. Położona w otoczeniu malowniczych krajobrazów Przełęcz Srebrna rozdziela pasmo Gór Sowich od pasma Gór Bardzkich. Srebrna Góra to ostatnia z miejscowości  w południowej części Gór Sowich.
Dolne zabudowania Srebrnej Góry leżą na wysokości  360-370 m. To właśnie tutaj znajduje się zasadnicza część miasto-wsi z archaicznym ryneczkiem, zabytkowymi świątyniami i kamieniczkami, przypominającymi górskie miasteczka Sycylii. Nieopodal rozciągają się w rozległej dolinie zabudowania dużej wsi rolniczej – Budzowa, a dalej majaczą we mgle kontury wysoko położonego, zabytkowego rynku Ząbkowic Śląskich.
Nie potrafię powstrzymać się od osobistych refleksji. Jestem pewien, że są one zbieżne z wrażeniami wielu przyjeżdżających tu podróżnych. Będąc pierwszy raz w Srebrnej Górze, a było to tak dawno, że nie pamiętam dokładnie kiedy, chyba gdzieś w latach 60-tych, pamiętam tylko, że oniemiałem z zachwytu nad rozległymi widokami górskimi i atrakcyjnym położeniem miasteczka. Zastrzegam się, że będę w odniesieniu do Srebrnej Góry używał  określenia – miasteczko, bo ze wsią nie ma ona nic wspólnego.
Po zejściu z góry, gdzie zwiedzaliśmy z wycieczką szkolną fortyfikacje, na dole w samym miasteczku miałem łzy w oczach. To skutek tzw. mieszanych uczuć, z jednej strony oszołomienie niezwykłą, zadziwiającą zabudową centrum, a z drugiej jej zaniedbaniem, spustoszeniem, brudem i powszedniością. Nie mogłem pojąć, dlaczego tak fenomenalnie położona, atrakcyjna miejscowość turystyczna stała się nieomal bezpańska, opuszczona, pozostawiona samej sobie. To wrażenie utkwiło w mej świadomości, a kolejne pobyty utrwalały je jeszcze bardziej. Po każdym z nich odnosiłem wrażenie, że widzę postępującą agonię Srebrnej Góry, cacka architektury i perły krajobrazowej, nie mówiąc o bezcennym zabytku w postaci twierdzy srebrnogórskiej. W każdym cywilizowanym, szanującym się kraju, tak mi się wydawało i wydaje do dziś,  taki bezcenny skarb otacza się opieką i ochroną tak, aby nigdy nie stracił na wartości, a zainwestowane środki zwracają się w dwójnasób


część wsi z zabytkowym kościołem



uroki przyrody
 Srebrna Góra na szczęście nie umarła, znaleźli się ludzie, którzy własnym sumptem postarali się odbudować jej walory turystyczne, a w chwili obecnej daje się zauważyć systematyczny proces dźwigania się w górę. Srebrna Góra staje się piękniejsza skutkiem renowacji budynków własnościowych i publicznych, a także dzięki nowym inwestycjom. Powstały pensjonaty i pojawiły się miejsca noclegowe, rozwinęła się baza rekreacyjno-sportowa, a w ślad za tym coraz lepiej funkcjonująca sieć gastronomiczna i handlowa. Odnosi się wrażenie, że miasteczko znajduje się wciąż w budowie, ale widać tego efekty, bo staje się piękniejsze i atrakcyjniejsze dla przybywających coraz liczniej gości.
Srebrna Góra dba o swoją promocję, co roku odbywają się tutaj różnorodne imprezy kulturalno-rozrywkowe przyciągające turystów i różnego rodzaju uczestników i widzów. Dużą rolę od lat odgrywa harcerstwo, dla którego jest stałym miejscem obozów harcerskich i corocznej „Akcji Srebrna Góra”.
To miasteczko posiada niezwykle ciekawą historię, brzemienną w wydarzenia dużej miary. Szczególnie interesujące są dzieje twierdzy wzniesionej tutaj decyzją króla pruskiego Fryderyka II, stanowiącej ważne ogniwo w łańcuchu fortec od Kostrzynia po Koźle, zabezpieczających  południową granicę Śląska od strony Austrii. Budowa twierdzy stanowiła punkt zwrotny w rozbudowie miasteczka. Całość prac pociągnęła kolosalne wydatki, szacowane na 1 668 000 talarów, co było najdroższą inwestycją wojenną w dziejach Prus. W szczytowych okresach pracowało przy budowie twierdzy około 4 tysiące ludzi, poddawanych rygorom wojskowym. Po zakończeniu budowy w roku 1777, obsadzono ją garnizonem wojskowym liczącym137 oficerów i 2386 żołnierzy. Twierdzy tej nie udało się zdobyć wojskom francuskim w 1807 roku, dowodzonym przez księcia Hieronima Bonapartego, dzięki czemu zyskała ona nazwę „śląskiego Gibraltaru”.
Jest rzeczą interesującą, że właśnie na Dolnym Śląsku w Sudetach Środkowych miały miejsce dwie największe w dziejach Niemiec inwestycje militarne. Pierwszą z nich, to właśnie twierdza srebnogórska, a zaś drugą, to kompleks „Riese” w Górach Sowich w czasach II wojny światowej.
W krótkim z natury rzeczy blogu nie chcę rozwijać wątków historycznych, ani też współczesnych, o których jak już wspomniałem wiele napisano, również w wymienionym albumie, a także na stronach internetowych. Zachęcam do odwiedzin Srebrnej Góry, zwłaszcza teraz latem lub jesienią. Potrafi ona odwdzięczyć się swym wyjątkowym pięknem.
Pomimo trudnych losów, szczególnie w okresie powojennym, Srebrna Góra powraca do dawnej świetności. Dziś w blasku lipcowego słońca można śmiało powiedzieć, ze jest nie tylko srebrna, ale złota, bo promienieje jak tarcza rycerska.

Fot. Andrzej Szermer

3 komentarze:

  1. To ja dorzucę jeszcze swoje (fotograficzne) 3 grosze:
    http://tiny.pl/h444f

    Srebrna od kilku lat rzeczywiście kwitnie. Nie da się ukryć - to miejsce z klimatem.

    PzW!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia są fantastyczne. Pokazują to cudowne miejsce (może to określenie spowoduje cud renesansu Srebrnej Góry wśród tych, którzy wierzą w cuda) widziane z góry, nazywamy to pięknie - z lotu ptaka. Ale rzecz się wyjaśnia, gdy uświadomimy sobie, że Srebrna Góra jest też ulubionym miejscem dolnośląskich lotniarzy, a ich pojawienie się nad miasteczkiem w pogodne weekendy, to prawdziwy cud dla oka i duszy przeciętnego zjadacza chleba. Dla mnie Srebrna jest cudowna także z dołu, właśnie dzięki temu klimatowi.
    Dziękuję za oryginalne fotografie i komentarz. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako ciekawostkę trzeba dodać że, na odcinku o dł. 6,6 km Srebrna Góra - Nowa Wieś Kłodzka zastosowano system
    kolei zębatej , po której zostały malownicze i okazałe ceglane wiadukty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń