Blog to miejsce do podzielenia się na piśmie z innymi internautami moimi fascynacjami. Dotyczą one głównie regionu wałbrzyskiego, w którym przeżyłem już ponad pół wieku Będę o nim pisał, dzieląc się z Czytelnikami moimi refleksjami z przeczytanych książek i osobistych doświadczeń związanymi z poznawaniem jego historii i piękna krajobrazów.

niedziela, 25 marca 2018

Radujmy się !



Wielkanoc tuż, tuż, znacznie wcześniej w tym roku, niż kiedy indziej. Warto temu wydarzeniu poświęcić nieco uwagi.

Z głębokiego dzieciństwa  zapamiętałem jedno. Pokochałem kościół, bo z kościołem kojarzyły mi się święta, najpiękniejsza rzecz, jaka mogła się wydarzyć w siermiężnym bytowaniu małego dziecka w poniemieckiej wsi na Ziemiach Odzyskanych. Nie myślałem wtedy, które święta są ważniejsze  -  Boże Narodzenie  czy Wielkanoc, i jedne i drugie miały swój wyjątkowy urok, były nadzwyczajne i burzyły monotonię dnia codziennego. W święta dom się stawał cieplejszy niż zwykle, a mama ukrywała przede mną i bratem różne specjały po to by postawić je na świątecznym stole. Dziś byśmy z tego się uśmiali, ale wówczas tuż po wojnie cukrowy baranek, kakao i czekolada, cukierki krówki to były rarytasy, także swojska kiełbasa, szynka i domowe ciasta. Ciężko było się doczekać świąt, a kiedy już przyszły, przez parę dni żyło się jak w siódmym niebie.

Z Wielkanocy zapamiętałem świąteczny zwyczaj dziś już niemodny, rzadko stosowany. To była zabawa pomiędzy dziećmi -  jajko w jajko”. Polegała na tym, że ugotowanym jajkiem stukało się czubkiem w czubek jajka kolegi  po jednej i drugiej stronie. Przegrywał ten, którego jajko po obu stronach zostało stłuczone. Stawało się ono zdobyczą zwycięzcy. Byłem wtedy ministrantem. Nie zapomnę jak  robiliśmy po cichu „zawody” w zakrystii przed mszą rezurekcyjną. Nasz kolega, syn woźnej szkolnej, wytłukł wszystkie nasze jajka, zebrał ich pokaźną torebkę  i z tym trofeum pogonił do domu, zanim rozpoczęła się msza święta. Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że miał on sztuczne jajko fajansowe, które wyglądało jak prawdziwe.

Wielkanoc nazywana inaczej Paschą lub Niedzielą Wielkanocną, to najstarsze święto chrześcijańskie. Jest okazją do uroczystego dziękczynienia Bogu za zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Już w 325 roku na soborze nicejskim ustalono, że Wielkanoc będzie wypadać w niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Najwcześniej może zatem być obchodzona 22 marca, a najpóźniej 25 kwietnia.

W tym roku mamy Wielkanoc trochę wyjątkową. Wielka Niedziela przypada na pierwszy dzień kwietnia, a to przecież jest Prima Aprilis, zaś  Lany Poniedziałek 2 kwietnia. Mamy więc szczególne powody, by te święta spędzić na wesoło. W Poniedziałek Wielkanocny tradycja nakazuje, że wszystkie panny na wydaniu powinny być oblane wodą, aby miały powodzenie. Na wsiach na Podkarpaciu zachował się zwyczaj robienia psikusów sąsiadom - zamienia się bramy wjazdowe, na dachach umieszcza narzędzia rolnicze, chowa wiadra na wodę, albo maluje farbą okna. W niektórych regionach Polski bije się także najbliższych witkami wierzby po nogach, aby wypędzić grzechy, choroby i odegnać zimę. Jeśli dojdą do tego niezwykle pomysły związane z robieniem sobie kawałów na Prima Aprilis -  oj, będzie się działo w tym dniu mnóstwo dziwności i niezwykłości. Będzie się działo…

Święta Wielkanocne następują po Wielkim Poście, który trwa 40 dni i zaczyna się od Środy Popielcowej. Wówczas w kościołach posypuje się głowy wiernych popiołem powstałym w wyniku spalenia palm wielkanocnych z poprzedniego roku. W okresie postu, wierzący nie powinni spożywać mięsa, alkoholu, obfitych posiłków oraz nie mogą urządzać hucznych przyjęć.

Tydzień przed Wielkanocą, to zarazem Wielki Tydzień, który jest czasem przygotowań do świąt, przede wszystkim robienia porządków, przygotowywania potraw wielkanocnych oraz uczęszczania na nabożeństwa. Ostatnie trzy dni tego tygodnia nazywane są Triduum Paschalnym. Wielki Piątek upamiętnia śmierć Chrystusa na krzyżu, jest to więc czas umartwiania, zadumy oraz smutku. Wielka Sobota to czas ciszy, skupienia i czuwania przy Grobie Pańskim. Jest to dzień, w którym święcone są potrawy przynoszone do kościoła w często misternie ozdobionych koszykach.

A po tych dniach poważnych refleksji i modlitwy przychodzą dwa dni świąteczne pełne radości i rodzinnego świętowania. A to właśnie z tego powodu, że Chrystus zmartwychwstał, Msza Św. rezurekcyjna kończy się zawołaniem kapłana; Alleluja! Radujmy się! Tradycja religijna nakazuje też wybaczyć sobie wszelkie winy, odrzucić w zapomnienie pretensje i  żale, cieszyć się z życia i dziękować  za  nie Bogu.

Święta Wielkiej Nocy od wieków wzbudzały emocje, już teolodzy średniowieczni próbowali nad te święta stawiać uroczystości Bożego Narodzenia jako ważniejsze. Jednak dziś wszystkie kościoły chrześcijańskie zgodnie dowodzą wyższości Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem. To zmartwychwstanie jest zapowiedzią ponownego przyjścia Chrystusa na świat przed sądem ostatecznym.

Święta Wielkanocne obchodzone są wszędzie na świecie, gdzie tylko znajdują się wyznawcy chrześcijaństwa Nie wszyscy obchodzą te święta tak samo jak my. Nie ma w innych krajach Niedzieli Palmowej, która w Polsce, szczególnie na Podkarpaciu jest atrakcyjnym preludium do barwnego świętowania za tydzień Wielkanocy.


Ale o Wielkanocnym świętowaniu w kraju i na świecie opowiem w następnym odcinku.

2 komentarze:

  1. Już wczoraj przeczytałam z wielką przyjemnością.
    Ale pobyt na działce tak mnie zachwycił i dotlenił .... że zapomniałam wpisać podziękowania za piękny tekst.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc miałem rację pisząc, że Wiosna juz jest skoro Stokrotka jest w ogródku i w dodatku się dotlenia. No a teraz bierze się za babkę wielkanocną i mazurka. I niech ktoś spróbuje zaprzeczyć, że kobieta to nie jest najgenialniejszy wynalazek !

      Usuń