Blog to miejsce do podzielenia się na piśmie z innymi internautami moimi fascynacjami. Dotyczą one głównie regionu wałbrzyskiego, w którym przeżyłem już ponad pół wieku Będę o nim pisał, dzieląc się z Czytelnikami moimi refleksjami z przeczytanych książek i osobistych doświadczeń związanymi z poznawaniem jego historii i piękna krajobrazów.

sobota, 10 czerwca 2017

Nad tą lampą niezagasłą



Bardzo, bardzo poważną sprawą pozwalam sobie od czasu do czasu zaprzątnąć uwagę moich Czytelników, pytając o sens życia. Mimo woli próbuję w gąszczu słów uczonych i ważnych, w potoku mowy giętkiej i składnej  znaleźć sens naszego bytowania na tym „padole płaczu”, jakim jest ziemia nasza maleńka w makrokosmosie wszechświata. Niestety, nasz od pewnego czasu  w miarę poukładany fantastyczny  świat Adama i Ewy  został zachwiany przez naukę, która zelektryzowała  wyobraźnię magicznym talizmanem DNA. I wszystko, co mieliśmy już jako tako ułożone nagle się przewróciło do góry nogami. Ale nie upadajmy na duchu. Cóż z tego, że najnowsze odkrycia naukowe  dają nam do zrozumienia, że nie ma czegoś takiego, jak mityczny Stwórca, który zesłał człowieka na ziemię , wskazując mu jednocześnie drogę do nieba,  bo przecież istnieją tajemnicze DNA, To one decydują o świecie i człowieku, a w jego odkryciu kryje się zagadka istnienia, której nie jesteśmy w stanie pojąć.

Nie mam innego wyjścia, jak szukać remedium dla naszych porażonych głów. Nie wiem, czy to co proponuję, to wystarczy, ale może choć odrobinę złagodzi nasze skołotane umysły i serca. Taki cel miał zapewne poeta, niezastąpiony w trudnych momentach życia  -  Konstanty Ildefons Gałczyński, a co napisał, poczytajmy:

„Ileż to lat, ileż to lat trzeba chodzić
po dniach, po nocach, po piętrach,
do ilu łomotać drzwi, w ilu szukać
książkach, światłach, muzycznych instrumentach,
po jakich drogach, co się w deszczu mylą,
zaplątują w niebieskich zachmurzeniach,
w ilu miastach z latarniami ! O, i w ilu
nieskończonych próbach, oczekiwaniach, doświadczeniach –

ażeby znaleźć jakieś jedno zdanie,
które do serca komuś wejdzie i zostanie,

parę słów ułożonych w dziecinny gwiazdozbiór,

a ten nad czyimś oknem będzie sunął świecąc
w noc zimową i powie ktoś: „Cóż noc niebrzydka!”

Bo trudno jest za włosy chwycić treść wzburzoną,
rytm odmienny jak księżyc, ten sam księżyc który
Beethoven z nieba zerwał i w sonatę wepchnął…

Nad tym oknem, nad tą lampą nie zagasłą,
rozgadane jak jesienna plucha  - 
jakich „Trenów”, jakich „Ballad i romansów”
można by się jeszcze w nas dosłuchać ?”

Żywię taką niepłonną nadzieję, że nie damy się zakneblować w poczuciu zwątpienia i bezradności z powodu odkrycia DNA. Wręcz odwrotnie. Będziemy głosić wszem i wobec, że żadne geny nie są w stanie nam odebrać wiary w sens życia, w którym istnieje poezja, sztuka i kultura, a obok niej cudowny świat natury i ludzie wrażliwi na piękno i dobro. I pokąd stać nas na miłość, przyjaźń, współczucie,  pokąd „nad tą lampą nie zagasłą” możemy jeszcze posłuchać sonaty Beethovena lub pobłądzić z zafascynowania w tajemniczym świecie „Ballad i Romansów", potąd jesteśmy wolni od jakichkolwiek naukowych zaszufladkowań.  Tak nam dopomóż Bóg (Twórco DNA) i Wszyscy Święci! Amen !




5 komentarzy:

  1. Staszku gdyby mnie ktoś zapytał co jest dla ciebie sensem życia,to nad odpowiedzią musiałbym głęboko się zastanowić.Z pewnością nie byłaby to odpowiedż jednoznaczna,jest to zagadnienie filozoficzne /a jak pamiętasz z p.Direm miałem problemy/ a więc nie będę się silił na odpowiedz.Dla mnie sensem jest to czy moje zamierzenia i cele zostały spełnione i czy ja jestem spełniony.Myślę,że w 80% coś mi się udało ale mam przed sobą jeszcze sporo do zrobienia i to jest moim sensem życia.A wiersz K.I.Gałczyńskiego jak najbardziej nadaje się do dzisiejszych Twoich przemyśleń.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bronku, wiesz że jak ktoś powiedział: do wątpiących świat należy. Oczywiście ja tylko , podobvnie jak Ty mam na uwadze tylko mój mały światek, chcę być świadomym jego uczestnikiem. Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że jedyny sens życia mieści się w tym, że nie potrafimy odgadąć jego sensu.Wiem że Ty jesteś a lepszej sytuacji, bo osiągnęłeś już 80% swoich zamierzeń. Do setki już bliziutko, a znając wyniki internetowych quizów jesteś super, a Twoja lampa promienieje blaksiem jak za dawnych dobrych lat, a nawet lepiej, Serdecznie Cię pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteśmy przechodniami tu na Ziemi. Jesteśmy tu po to, aby odnaleźć drogę do Ojca i przyprowadzić do Niego jak najwięcej zbłąkanych owieczek....
    II list św. Piotra; 3,9:
    "Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, jak niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem nas, bo nie chce niektórych zgubić, lecz chce, aby wszyscy doszli do opamiętania". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olimpio za Twój optymistyczny komentarz. Rozumiem, że Ty już odnalazłaś sens życia w Biblii i zrobisz wszystko, aby wszyscy doszli do opamiętania. To piękna idea, choć niewyobrażalna, zwłaszcza że na świecie jest więcej religii i co ważne,każda z nich inaczej wyjaśnia sens życia człowieka na ziemi.Serdecznie Cię pozdrawiam !

      Usuń
  4. Idee warte rozprzestrzeniania.
    Tabetha Boyajina o najbardziej tajemniczej gwieździe kosmosu:
    https://www.ted.com/talks/tabetha_boyajian_the_most_mysterious_star_in_
    the_universe?language=pl

    Uczmy się matematyki.Bóg i Jezus to struktury matematyczne.Matematyka to język stworzenia,medium,poprzez które możemy zrozumieć,opisać i dostrzec sens świata i życia.
    www.theimaginativeconservative.org/2013/08/mathematics-is-god-silent.html

    https://www.youtube.com/watch?v=CqBH632xUwc
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń