Blog to miejsce do podzielenia się na piśmie z innymi internautami moimi fascynacjami. Dotyczą one głównie regionu wałbrzyskiego, w którym przeżyłem już ponad pół wieku Będę o nim pisał, dzieląc się z Czytelnikami moimi refleksjami z przeczytanych książek i osobistych doświadczeń związanymi z poznawaniem jego historii i piękna krajobrazów.

niedziela, 26 października 2014

Ostatnie słońce jesieni


głuszycki staw (jeden z pięciu) w jesiennej poswiacie



Pogodna jesień nastraja nie mniej optymistycznie niż lato. W złocistych promieniach dzisiejszego słońca można oniemieć z zachwytu, bo tak olśniewające, kolorowe lasy pojawiają się tylko o tej porze roku i tylko wtedy, gdy uśmiechnie się do nas słonce, o którym wiemy, ze to już jego ostatnie jesienne królowanie. Jeszcze może dzień dwa i niebo znów się powlecze czarnymi chmurami, posypie zimnym deszczem, a może i śniegiem i stanie się tak jakbyśmy z błyszczącego srebrem nieba wstąpili w mroczne podziemia Osówki.

Wiadomo, lada dzień i już listopad, jeden z najchmurniejszych miesięcy roku.

Póki co, cieszmy się słonecznym światłem i tym weekendem, który upływa w jego blasku i tą rozmaitością brązu, żółci i czerwoności drzew i krzewów, czyniących otaczającą nas przyrodę szczególnie piękną, i szeleszczącymi pod nogami uschniętymi liśćmi, które gdy się im przyjrzeć z bliska wydają się każde z osobna dziełem sztuki. Trudno się dziwić Henrykowi Janasowi, o którym pisałem w poprzednim poście, że te listki z takim pietyzmem utrwala w drzewie i metalu, nadając im ożywcze tchnienie, albo też stara się przenieść je na płótno i ozłocić kolorami słońca.

Nie miałbym serca, gdybym zabierał dzisiaj głos na temat zbliżających się wyborów, choć ręka świerzbi, a po głowie lata jak gołębica Strockmeiera z czeskiego, szpitalnego serialu, kapitalny aforyzm Stanisława Tyma: „słońce obietnic świeci nocami, aż spać nie można od tego blasku”, albo też myśl Bertranda Russela: „to smutne, że głupcy są tak pewni siebie, a ludzie mądrzy, tak pełni wątpliwości”. Szkoda, że wśród kandydatów wyborczych za mało jest dyplomatów, a dlaczego? Bo dyplomata to taki, co dwa razy pomyśli, zanim nic nie powie.

Mamy już chyba dosyć tej telewizyjnej paplaniny o gruszkach na wierzbie, tandety wyborczych spotów, haseł i fotosów, a przecież to jest dopiero początek kampanii. Niestety marketing wyborczy wskazuje, że warto obiecywać niemożliwe, że znajdzie się zawsze znaczna ilość naiwnych, którzy w to uwierzą. Z tego samego powodu tak ważny jest numerek na  wyborczej liście, ważniejszy niż to co gość ma w głowie. Wolimy głosować na partie, a mniej ważny jest człowiek, a potem sami się dziwimy jakich to mamy posłów lub radnych.

Ale już dość na ten temat, przecież miało być optymistycznie. W promieniach słonecznych uwierzmy, że będzie lepiej, a przynajmniej tak samo jak we wróżbach katarynki z wiersza wielkiego maga Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Przypominam go moim wiernym Czytelnikom na podtrzymanie dobrego nastroju. I bardzo proszę nie wyciągajcie z tego wiersza w stosunku do mnie żadnych analogii :


Kataryniarz
(kręcąc korbą i przemawiając do katarynki)


Lekarstwo na moją biedę,
ty moje grające serce!
Kręcę cię jak niejeden
poeta swoje wiersze.


Dzieciom, wariatom w obłokach
ileż radości przyczyniasz,
O, jakże mam cię nie kochać,
ostatni kataryniarz.


Papuga nad piszczałkami
jak subiekt w obłędnym sklepie,
wróżby sprzedaje gapiom,
że jutro będzie lepiej.


Wiadomo ludziom potrzeba
trochę bengalskich ogni,
z papugi mam trochę chleba,
więc wołam: - Lora, ciągnij!


Lora radośnie wrzeszczy
głosem Elżbiety Drużbackiej.
lecz któż jestem ja? Tyci świerszczyk
w szczelinach cywilizacji.


P.S. A mnie się marzy papuga nad piszczałkami, która potrafiłaby wywróżyć taki monet, kiedy to premier rządu obwieści nam Polakom, że już nikt nie poważy się więcej zakłócać ludziom normalnego, biologicznego zegara. Niestey, znów musiałem tracić czas na "zabawę" w przestawianie zegarków, a żona była rano zdziwiona, bo wstała o 9-tej, a tu  jeszcze nie ma w TV "Mai w ogródku" i musi na to godzinkę poczekać.
 - Kochana, wszechwładni magowie pokręcili znów zegarkami w nocy, Jest dopiero  godzina 8-ma. Trzeba było wstać w nocy o trzeciej i przestawić zegarek na drugą.

Tak więc  absurdalna zabawa w czas letni, czas zimowy, wciąż trwa.  Nie zmienią jej żadne wybory.
Bo w wyborach nie chodzi o dobro człowieka, ale o cele wyższe ! Najważniejsze, czy wygrają kolesie z PiS, czy znów z PO, reszta się nie liczy.
Reszta jest milczeniem, więc już milczę !

6 komentarzy:

  1. Witam! Zacytowane przez Ciebie złote myśli odnośnie wyborów odzwierciedlają naszą rzeczywistość.Po wyborach będzie tak jak do tej pory " czyli byle jak".Z mojego podwórka mogę potwierdzić,że coraz więcej ludzi,którzy mogliby coś pożytecznego zrobić dla swoich miejscowości nie chce w tej "farsie" uczestniczyć.Ale mogę podać przykłady jak to "polityk" z PO wystawia swojego syna na ważne stanowisko w mieście.W tym a nie w wykształceniu widzi dla niego przyszłość.Ciekawe co?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bronku, przecież kariera polityczna zapewnia u nas o niebo więcej aniżeli wykształcenie. Każdy polityk zna to z autopsji i wie jak zapewnić przyszłość swoim dzieciom. Jak bedzie trzeba, to i tytulik naukowy się załatwi. Ale ta obyczajowość jest ponadpartyjna. O perfidii w naszej rzekomo demokratycznej ordynacji wyborczej nie chcę już mówić, bo szkoda słów. Jest ona tak pomyślana, by klanom rodzinnym lub towarzyskim zapewnić dożywocie. Dziękuję za komentarz !

    OdpowiedzUsuń
  3. Panie Stanisławie niech Pan wykorzystuje każdy promyk Słońca póki można to robić za darmo,bo jakiś idiota w Hiszpanii wymyślił podatek od Słońca.Kara może wynosić nawet 30 mln.eur.Nasze buraki w Sejmie tylko czekają na taka okazję,tylko oni jeszcze dowalą za wiatr.
    "finanse.wp.pl/kat,1033759,title,Podatek-od-słonca-Hiszpania-uderza-w-energetyke-sloneczna,wid,15857298,wiadomosci.html?ticaid=113609"

    "antymatrix.blog.polityka.pl/2014/10/27/wchod-stasiuka-czyli-doppelganger/#more-904"

    Tylko jeden poseł głosował przeciw likwidacji batoników i czipsów w szkolnych sklepikach:))
    Kandydaci w wyborach samorządowych nie znają daty wyborów,nie wiedzą czy startują do powiatu,rady miasta czy do Sejmiku!!

    "Mieszkaniec Kyme,miasta głupków,pływał w najlepsze,gdy zaczął padać deszcz.Dał więc nurka,żeby nie zmoknąć"

    "solarreserve.com"
    Solar Reserve-to technologia opracowana w USA,jest najbardziej zaawansowaną technologią magazynowania energii na świecie.W tym systemie,heliostaty otaczające wieżę-jest ich 20 tys.-kierują energię słoneczną do wymiennika ciepła na wieży.Nagrzana do 1050 stop.C stopiona sól ogrzewa wodę(tak jak w naszych domowych bojlerach)powstaje para która napędza turbiny.Stopiona sól jest dobrym przewodnikiem ciepła.Nadwyżkę ogrzanej soli magazynuje się w ogromnym zbiorniku"przechowalni"i wykorzystuje w godzinach nocnych.
    Tego typu elektrownia generuje 110 MGW i zasila 43 tys gosp.dom.Koszt energii tego typu elektr.jest już tańszy od energii uzysk.z węgla,ropy,gazu.
    Każde 100 MGW obiektów wieżowych utworzyło 450 miejsc pracy na okres 30 mc.i 50 stałych.
    Każde zainwestowane 10 mln dol.wygeneruje ponad 30 mln.dol.dochodu.Ta technologią jest już zainteresowanych wiele państw na świecie.Powstaje projekt elektr.tego typu,która będzie produkować ponad 500 GWH energii elektr.rocznie.
    Solar Reserve realizuje kontrakty w Chile,RPA,Afryce Płn.Australii,na Bliskim Wsch.w Chinach.

    "Facet z wioski imbecyli zwanej Abderą widzi eunucha rozmawiającego z kobietą.Pyta drugiego faceta,czy to żona eunucha.Ten odpowiada:"Eunuchowie nie maja zon"."Wobec tego to musi być jego córka"-konkluduje pierwszy"

    Tymczasem w Polsce"klika atomowa"uparła się na elektrownie atomowe:
    "naszeblogi.pl/50157-elektrownia-sloneczna-zamiast-atomowki-i-wiatrakow-projekt"
    "naszeblogi.pl/50202-atomowa-klika-zniszczy-polske-i-wygna-przemysl-za-granice"

    "Naukowiec spotyka przyjaciela i mówi:"Słyszałem,że umarłeś!" "Przecież widzisz,że żyję"-odpowiada mężczyzna.Naukowiec nie daje za wygraną:"Taak,ale bardziej ufam temu,który mi to powiedział o tobie".

    Zacytowane tu humory opowiedziano pierwszy raz...2000 lat temu,kiedy Morze Martwe zaczęło pokasływać.Po ich przeczytaniu można wybuchnąć homerycznym śmiechem,albo też wpaść w konsternację.260 podobnych humorów i kawałów jest zebranych w zbiorze"Philogelos"(grec.miłujący śmiech).Mówi się,że jest najstarszą księgą żartów na świecie.

    "Pacjent do lekarza:"Codziennie rano po przebudzeniu mam zawroty głowy przez pół godziny".Doktor do pacjenta:"Niech pan wstaje pół godziny później".
    Słonecznego tygodnia życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Henryku, najważniejsze dla mnie jest to, o czym napisałeś na końcu. Od jutra wstaję pół godziny póżniej !
    Ale dostałem też zawrotu głowy po tym co się dowiedzialem o Solar Reseve. i co mam w takiej sytuacji zrobić?
    A w ogóle dziękuję za znakomity jak zwykle komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Cudze chwalicie,swego nie znacie..."

    "wspanialarzeczpospolita.wordpress.com/2014/10/21/polski-to-podstawa/"

    Wizualizacja tokamaka-fuzji jądrowej.
    "users.nccs.gov/~d65/ITER/ITERfusion.html"

    Więcej o kontrolowanej fuzji jądrowej:
    "wyborcza,pl/1,75400,16787931,Fuzja_jadrowa_tansza_od_wegla_Amerykanie_opracowali.html#ixzz3HKtFp9cg"
    "physics.aps.org/articles/v7/105"
    Jeśli uda się ujarzmienie fuzji jądrowej-źródła energii Słońca-to rozwój energetyki na Ziemi,może być tak gwałtowny jak technologii cyfrowej.

    "Kataryniarz"
    "www.youtube.com/watch?v=dHV8Wzldlck"
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 28 październik-Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów.
      "www.youtube.com/watch?v=WVU-Uca2vMs'
      Można też na jedną nóżkę-% i na drugą nóżkę % :)

      Usuń