Blog to miejsce do podzielenia się na piśmie z innymi internautami moimi fascynacjami. Dotyczą one głównie regionu wałbrzyskiego, w którym przeżyłem już ponad pół wieku Będę o nim pisał, dzieląc się z Czytelnikami moimi refleksjami z przeczytanych książek i osobistych doświadczeń związanymi z poznawaniem jego historii i piękna krajobrazów.

wtorek, 14 października 2014

Jak się dobrze sprzedać - rady nie od parady

na kogo zagłosować ?


Goebbels mówił, że nie ma czegoś takiego, jak zła reklama. Każda jest dobra. Z tego założenia wychodząc nasi znakomici kandydaci w wyborach winni robić co tylko się da, aby zaistnieć. Trzeba stanąć na głowie, by pokazać że stać nas na wiele. Najlepiej fotografować się codziennie w różnych sytuacjach budzących podziw, szacunek i wzruszenie. Wszystko to puszczać gdzie się tylko da. Na facebooku, w poczcie mailowej, komórką, w internecie, prasie, telewizji. Jak najwięcej i jak najczęściej. Lud wszystko kupi. Tylko wtedy są szanse na pozyskanie zaufania wyborców niezdecydowanych. A to przecież oni zazwyczaj decydują o sukcesie wyborczym.

Najlepiej sfotografować się wśród osób starszych, schorowanych, np. odwiedziny w domu starców lub szpitalu. W kolejnym spocie – koniecznie w żłobku lub przedszkolu. Dobrze też w szkole na przerwie międzylekcyjnej, a potem na boisku sportowym z chłopakami i dziewczynkami grającymi w piłkę. Mile widziane są ujęcia ze znanymi sportowcami. Koniecznie trzeba być w jakimś zakładzie pracy i rozmawiać z robotnikami, potem w biurze opieki społecznej i urzędu pracy, w każdym przypadku dając do zrozumienia odbiorcy jak bardzo troszczymy się o ludzi pracy, a także ubogich i bezrobotnych. Dobrze jest odwiedzić biedną rodzinę sąsiadów i obiecać pomoc i opiekę. Niezwykle korzystne wrażenie zrobi spacerek z całą swoją rodziną na niedzielną sumę (najlepiej tuż pod kościołem), a jeszcze większe, gdyby się udało po mszy pod rękę z księdzem proboszczem. Nie możemy zapomnieć też o wsi, tak więc odwiedzamy znanych nam gospodarzy i robimy ujęcie najlepiej w oborze z dojeniem krowy, albo też na polu przy zbieraniu ziemniaków, a potem koniecznie przy stole biesiadnym ze szklaneczką zsiadłego mleka i kromką chleba z masłem. Na koniec puszczamy nasze ujęcia domowe: zadbany domek z ogródkiem, rodzinka w komplecie z pieskiem, kotkiem, ewentualnie ptactwem domowym, np. kanarek w klatce. A gdyby się dało z królikami – to robi szczególnie dobre wrażenie. Nikt przecież nie pomyśli o tym, że trusię hodujemy po to, by ją na starość stuknąć między uszy i wrzucić na brytfannę. Pamiętajmy, mile widziana jest zasobność domu kandydata, świadczy ona o jego przedsiębiorczości i skuteczności oraz dowodzi, że kandydowanie nie wynika z potrzeby zadbania o wlasną kasę, ale z rzeczywistej troski o dobro nas wszystkich.

Nie będę dalej sugerował kolejnych innych sytuacji, które mogą pokazać nas w jak najlepszym świetle i przyczynić się do pozyskania głosów wyborców. Jestem pewien, że wspaniałomyślność kandydatów na burmistrzów czy radnych przeskoczy  nasze najśmielsze oczekiwania.

Obok sesji foto ważnym jest też słowo. Przede wszystkim zwięzłe i dowcipne hasło wyborcze, wpadające w ucho i robiące dobre wrażenie. Musi ono pokazać naszą otwartość na postulaty społeczności lokalnej i gotowość do ich spełnienia. Koniecznie trzeba przekonać wyborców, że tylko głosowanie na moją osobę jest kołem ratunkowym dla gminy (powiatu, województwa), że nikt nie potrafi zrobić tego lepiej.

Znakomicie wykonana kolorowa fotografia (koniecznie z pogodnym i przyjaznym wyrazem twarzy), a pod nią hasło typu: Jestem z Wami i dla Was gotowy (-a) na wszystko ! - to musi zrobić wrażenie.
A więc do dzieła. Kampania wyborcza w toku. O dobrym programie wyborczym pisałem poprzednio.

I bardzo proszę pamiętać (po wygraniu wyborów), że ja byłem za, a nawet przeciw, ale póki co wszystkim po równo staram się pomóc dobrą radą.

3 komentarze:

  1. Papież Franciszek nadepną"komuś" na odcisk ?
    "naszeblogi.pl/50021-papiez-franciszek-mason-czy zyd"
    Pozdawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się, że bez tego całego „chłamu” wyborczego, o którym Pan pisze żaden kandydat na jakiekolwiek stanowisko nie ma szans!
    Takie działania stały się standardowe, a ten, kto w wyścigu do stołka nie dorówna w tym względzie konkurentom, nie będzie godzien uwagi wyborców! Pojawia się pytanie: jak wśród plew wyborczych nie przegapić ziarna? Wydaje się to trudniejsze niż trafienie „szóstki” w totka.
    Życzmy sobie szczęścia! A nóż, tym razem trafimy…
    Pozdrawiam ciepło, R.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Henrykowi za wskazanie tego linka o papieżu, niestety nie nastraja optymistycznie. To samo mogę powiedzieć o komentarzu R, z którym się zgadzam, choć myślę, że co do wyborów w małych gminach nie jest aż tak trudno trafić, jak szóstkę w totolotka. Trzeba tylko głosować z rozsądkiem, a nie w ciemno. Również ciepło pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń